28 sierpnia, 2026
To była zdecydowanie jedna z najcięższych walk w mojej karierze.
Pierwszą rundę przegrałem. W drugiej udało mi się podłączyć Siwca na brzuch i byłem blisko skończenia walki, ale zabrakło czasu. W trzeciej rundzie była już gra do jednej bramki — biłem, szukałem skończenia, ale Siwiec okazał się bardzo twardym i wytrzymałym zawodnikiem i dotrwał do końca.
Po raz pierwszy w walce miałem moment, w którym kompletnie „odłączyło mi ręce” i czułem, jakby każda z nich ważyła dodatkowo po 10 kg. Było naprawdę ciężko.
Wiem, co zrobiłem źle. Wnioski zostały wyciągnięte i wiem, nad czym muszę pracować. Wracam silniejszy.





















